Uczucia

Czy aby na pewno…

Jest to strasznie wyczerpujące, kiedy po raz setny zastanawiasz się, czy aby na pewno zamknąłeś drzwi w samochodzie. Wracanie i upewnianie się teoretycznie brzmi jak odpowiedzialna postawa, jednak czasami pod takim zachowaniem kryje się coś jeszcze.

OCD, bo o tym mowa, to zaburzenie obsesyjno-kompulsywnej. Polega ono na tym, że do umysłu osoby cierpiącej na OCD przywiera natrętna myśl. Owa myśl wywołuje u danej osoby spory dyskomfort, wręcz cierpienie. Zmusza do wykonania czynności, czyli tak zwanej kompulsji. Jednak nie każde ponowne upewnienie się, czy wyłączyliśmy żelazko, można uznać za objaw zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Należy wziąć pod uwagę, jak często dana myśl się pojawia oraz jak łatwo człowiek jest w stanie ją zlekceważyć i przejść do swoich dalszych czynności.

Podejrzewam, że wiele z nas spotkało kogoś, kto zmaga się z OCD. Sama mam w otoczeniu osobę, dla której zaburzenia obsesyjno-kompulsywne są wyjątkowo uciążliwe. Czasami zastanawiałam się, dlaczego nie może ona zwyczajnie się przełamać. Przecież to takie proste. Może i proste, ale nie dla niej.

Teraz druga rzecz. Jak do tego dochodzi, że ktoś zaczyna cierpieć na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne? Nie wskazano bezpośrednich przyczyn powstawania tej dolegliwości. Osoby zajmujące się badaniami nad OCD twierdzą, że powodów można szukać między innymi w hamowaniu behawioralnym w dzieciństwie, czy traumatycznych przeżyciach. Znaczenie mogą mieć także czynniki genetyczne.

Zatrzymajmy się teraz na kompulsjach i obsesjach. Ludzie opisują obsesje jako coś natrętnego, bardzo niechcianego, męczącego. Obsesja ukazuje się w postaci obrazów, myśli lub pragnień, które są tak niezgodne ze światopoglądem danej osoby, że wywołują lęk i dyskomfort. Człowiek chce się ich pozbyć, odgonić jak natrętne muchy wpadające do oczu. Co zatem robi? Wykonuje czynności, które nasuwa umysł, aby po ich zakończeniu poczuć ulgę oraz złagodzić dyskomfort. Takie zachowania nazywamy kompulsjami. Jednak warto tu zaznaczyć, że nie wszystkie obsesje niosą za sobą kompulsje. Zdarza się, że kompulsje ewaluują i przekształcają się w osobliwe rytuały danej osoby. Następnie człowiek wykonuje je, aby w rezultacie zmniejszyć uczucie obsesji.

Jak możemy sobie pomóc? Niezwykle pomocna jest terapia poznawczo-behawioralna. Opiera się między innymi na ekspozycji i powstrzymaniu reakcji. Dzięki terapii poznawczo-behawioralnej osoba cierpiąca na OCD zaczyna przyzwyczajać się do uciążliwego bodźca.

Tutaj znajdziesz kontakty do licencjonowanych terapeutów poznawczo-behawioralnych. WEJDŹ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *